Przeskocz do treści
W co się ubrać na piknik, rowerową wycieczkę i kolację w ogródku? Jeden look, trzy okazje

W co się ubrać na piknik, rowerową wycieczkę i kolację w ogródku? Jeden look, trzy okazje

Letni dzień potrafi być zaskakująco zróżnicowany. Rano rower, południe piknik, wieczór kolacja w ogródku restauracji. Trzy różne okazje, jedna walizka - a raczej jeden plecak, bo przecież nie wracasz do domu między każdą z nich. Jak zbudować zestaw, który przejdzie ten maraton bez wpadki?

Punkt wyjścia: co łączy wszystkie trzy okazje?

Aktywność w różnym natężeniu, ciepło i świeże powietrze. Żadna z tych okazji nie wymaga formalnego stroju, ale kolacja w ogródku restauracji ma trochę więcej charakteru niż ścieżka rowerowa. Szukamy środka – zestawu, który jest wygodny fizycznie, ale wygląda zamierzenie.

Baza: sukienka midi lub lniany komplet

Sukienki letnie z lekkiej bawełny lub wiskozy w kroju midi to jedno z najlepszych rozwiązań na taki dzień. Midi nie krępuje ruchów na rowerze (jeśli nie jest zbyt obcisła), na pikniku leży wygodnie, a wieczorem w restauracji wygląda dokładnie tak jak powinna.

Alternatywą jest komplet damski – luźna bluzka i spódnica midi albo spodnie lniane. Komplet daje więcej swobody ruchów i można go rozbić w ciągu dnia – samą spódnicę do innej bluzki, jeśli przez przypadek coś na piknik się rozleje.

Buty: tu trzeba wybrać mądrze

Buty to największe wyzwanie przy takim planie dnia. Na rower i piknik potrzebujesz czegoś stabilnego i wygodnego. Na kolację – czegoś, co wygląda lepiej niż sportowe trampki.

Rozwiązanie: skórzane sandały ze skórzanym paskiem, płaskie lub na bardzo niskim obcasie. Są wystarczająco wygodne na cały dzień, a do kolacji w ogródku wyglądają całkowicie na miejscu. Espadryle to druga dobra opcja – wygodne, letnie i na tyle nieformalne-eleganckie, żeby pasować do każdej z tych okazji.

Warstwowanie na zmienny dzień

Letni wieczór przy kolacji bywa chłodniejszy niż piknikowe popołudnie. Kurtka jeansowa zawiązana w pasie przez cały dzień – do wzięcia kiedy zajdzie potrzeba. Albo cienki kardigan schowany w plecaku – zajmuje mało miejsca, a wieczorem robi dużą różnicę.

Temat przejścia między dniem a wieczorem bez zmiany zestawu to coś, o czym piszemy też w kontekście wyjść przy morzu. Plaża, promenada i wieczorny koktajl to ta sama filozofia – jeden zestaw, który przechodzi przez różne okazje dzięki dobraniu dodatków, nie dzięki zmianie ubrania.

Jak "podkręcić" look na wieczorną kolację bez przebrania?

Kilka drobnych zmian robi dużą różnicę. Zdjąć sportową torbę i wziąć torebkę lub kopertówkę. Dodać biżuterię, którą przez cały dzień miałaś w kieszeni. Poprawić włosy. Nałożyć jedną warstwę koloru na usta.

To zajmuje trzy minuty i wizualnie przełącza zestaw z "dzień w terenie" na "wieczór w restauracji". Przy odpowiednio wybranej bazie – dobrej sukience lub schludnym komplecie – te trzy minuty wystarczą.

Czego nie zakładać na taki dzień

Białego - piknik i biały to ryzykowne połączenie. Bardzo cienkiego materiału, który przezroczyście reaguje na pot. Obcasów, jeśli wiesz, że rower jest w planach. I rzeczy, w których boisz się usiąść na trawie, bo na pikniku nie ma gwarancji krzesła.

 

Poprzedni post
Następny post

Dziękujemy za subskrypcję!

Ten email jest już zarejestrowany!

Zakup wygląd

Wybierz opcje

Edytuj opcje
this is just a warning
Zaloguj
Koszyk
0 przedmioty